• Zioła

    ..dla urody, zdrowia i smaku.

  • Zielarstwo

    Bogactwo natury w Wiśle

  • Przyprawy

    Czary w kuchni

kolejny testowy wpis do usunięcia Co to za przedmiot? – To nie jest przedmiot. To lata. To samolot. To mój samolot. Byłem bardzo dumny, mogąc mu powiedzieć, latam. Wtedy zapytał: – Jak to? Spadłeś z nieba? – Tak – odparłem skromnie. – Ach, to zabawne… I Mały Książe wybuchnął śmiechem, który mnie rozgniewał. Wolałbym, aby poważniej traktowano moje nieszczęście. Po chwili powiedział: – A więc ty też spadłeś z nieba? Z jakiej planety pochodzisz? W tym momencie rozjaśnił mi się nieco mrok otaczający jego zjawienie się i spytałem natychmiast: – Więc ty przybyłeś z innej planety? Ale on nie odpowiadał. Schylił głowę i uważnie przyglądałCzytaj więcej →

Byłem bardzo zdziwiony, widząc radość na buzi małego krytyka. – To jest właśnie to, czego chciałem. Czy myślisz, ze trzeba dużo trawy dla tego baranka? – Dlaczego pytasz? – Bo mam tak mało miejsca … – Na pewno wystarczy. Dałem ci zupełnie małego baranka. Pochylił główkę nad rysunkiem. – Nie taki znowu mały. Zobacz, zasnął … Tak wyglądał początek mojej znajomości z Małym Księciem.Czytaj więcej →

Taki sobie pierwszy wpis do sprawdzenia jak wygląda. Tymczasem człowieczek nie wyglądał ani na zabłąkanego, ani na ginącego ze zmęczenia, ani na umierającego z pragnienia czy głodu, ani na przestraszonego. W niczym nie przypominał dziecka zgubionego w środku pustyni, o tysiąc mil od miejsc zamieszkałych. Gdy wreszcie odzyskałem mowę, odezwałem się: – Ale… cóż ty tutaj robisz? A on powtórzył bardzo powoli, jak gdyby chodziło o niezwykle ważną sprawę: – Proszę cię, narysuj mi baranka … Zawsze ulega się urokowi tajemnicy. Pomimo niedorzeczności sytuacji – byłem bowiem o tysiąc mil od terenów zamieszkałych i grozi mi niebezpieczeństwo śmierci – wyciągnąłem z kieszeni kartkę papieru iCzytaj więcej →